Rozwój zawodowy

Praca jak z nut

Wakacje za pasem i ja też zwalniam. Przynajmniej jeśli chodzi o pracę z grupą smile

Najbliższe dwa m-ce przeznaczam na pracę wyłącznie indywidualną z klientami i twórczą. Kolejne pomysły mam zamiar wcielić w życie. To jest dobry czas, by myśli przybrały kształty i przerodziły się w nowe szkolenia, warsztaty, artykuły.

 

Wczoraj byłam na koncercie Alicji Majewskiej, której piosenki od dziecka do mnie przemawiały i wpadały w ucho przy okazji. Sam koncert był dla mnie dużym przeżyciem, bo spotkanie takiej Artystki w kameralnych okolicznościach to coś wyjątkowego. Słuchając kolejnych piosenek, tego też co mówiła pomiędzy nimi, oglądając Ją na scenie, Jej zaangażowanie jakie wkładała w każde słowo i gest, mam jeden wniosek.

 

 

PRACA Z PASJĄ JEST GWARANTEM NASZEGO DOBROSTANU!

 

Ta kobieta jest na scenie już 50 lat, niezmiennie emanuje energią i świetnie interpretuje mądre teksty piosenek. Mając mnóstwo nagród na koncie, ogromny dorobek i szacunek pokoleń, nie straciła dystansu do siebie. To też sztuka!

Ten koncert był dla mnie jak sesja coachingowa. Głębokie teksty, oprawione doskonałym wykonaniem i muzyką wraz z otwartą postawą artystów były niezapomnianym przeżyciem.

 

Po co ja to piszę??

Nie po to, by zachęcić Was do słuchania piosenek Alicji Majewskiej, bo każdy ma swoje preferencje i niech tak zostanie.

 

Piszę to, bo widziałam na własne oczy i słyszałam na własne uszy, że jedyne co warto robić w życiu to, to w co się wierzy i co płynie prosto z serca. Wówczas pracy nie postrzega się w kategorii siermiężnej i nieprzyjemnej konieczności. Praca z pasją to źródło szczęścia, radości i harmonii w życiu.

 

Wracając do Pani Alicji. Kto przy zdrowych zmysłach chciałby pracować lat 50 i to jeszcze w dniach i godzinach, gdy inni ludzie odpoczywają? Ta praca wiąże się z częstymi wyjazdami, hotelowym życiem, próbami w dzień i koncertami późnym wieczorem, długimi godzinami spędzonymi w samochodzie i różną infrastrukturą w miejscu pobytu. Kto byłby skłonny to robić, gdyby nie był w sowim żywiole?

Kto?

 

Pani, o której piszę jest znakomitym przykładem na to, że warto iść za marzeniami i robić to co się kocha. Wtedy mamy zdrowe zmysły zachowane i spełnienie wymalowane na twarzy.

Przekładając pow. przykład na nasze realia, czyli osób, które już pracują…

 

Czas na zmianę kierunku, na przysłuchanie się sobie i zawodowy skręt w stronę, która jest naszą drogą, nigdy nie jest za późno. Więcej.

Myślę, że bogate doświadczenie zawodowe i życiowe tylko sprzyjają nowym, lepszym wyborom. Lepszym, bo bardziej świadomym, odważnym, a przede wszystkim ukierunkowanym na to co dla nas ważne. KIedy już mamy za sobą liczne przeżycia wiemy, co się dla nas liczy naprawdę i wiemy też co nie jest warte naszej uwagi.

Po latach różnych prób i nauki tego co przynosi satysfakcję, a co ją zabiera, dobrze wiemy gdzie możemy ją znaleźć na stałe. To czego potrzeba, to szczerze sobie o tym powiedzieć i sobie zaufać!

 

Zapraszam Cię do mentalnego fitnessu wakacyjnego cool

 

 

Odpowiedz sobie na pytanie: Co mnie powstrzymuje przed obraniem innego kierunku? 

Drugie: Czego mi potrzeba, by podjąć to wyzwanie?

Trzecie – kluczowe: Kiedy zacznę działać?

 

Jak chcesz dalej żyć? Wybór jest Twój, a opcje są dwie.

 

I. Robisz coś bez przekonania i wciąż szukasz w tym sensu, by wytłumaczyć sobie inaczej niż tylko pieniędzmi, że Twoja praca jest wartościowa.

 

II. Opcja druga to taka, że odważnie acz strategicznie, podejmujesz się zmiany codziennego zajęcia. W tej ścieżce przyświeca Ci myślenie, że życie ma się jedno i lepiej je spożytkować na działania, które są z Tobą zgodne. Określasz sobie cel, opracowujesz dobry dla Ciebie plan i wcielasz go w życie. Bez wymówek i szukania pretekstów do przesuwania wykonania pierwszego kroku.

 

Co wybierasz?

Podobne Posty

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *