| |

Predyspozycje można zbadać. Rolę zawodową można zmienić. PRISM pomaga dokonać dobrego wyboru

Konsekwencja.

Conajmniej raz dziennie każdy z nas słyszy to słowo w kontekście realizacji różnych celów. Przypuszczam, że znakomita większość osób zapytana o to, czy warto być konsekwentnym odpowiedziałaby pozytywnie.

Co do zasady także się z tym zgadzam, bo trudno byłoby cokolwiek osiągnąć jeśli nie byłoby konsekwentnego dążenia do celu.

Tyle na ten temat na poziomie ogólności. Jak wiemy jednak, „diabeł tkwi w szczegółach” i na tym się dziś zatrzymam.

Ci co mnie znają bliżej wiedzą, że lubię czasem „włożyć kij w mrowisko”.

1 maja 2022

Cofnę się do weekendu majowego kiedy to odbyłam pewną rozmowę. Miałam okazję spotkać się z osobą, której nie widziałam od ponad 20-tu lat. Ja kończyłam wówczas liceum, a ta pani już od kilkunastu lat pracowała w banku. Od tamtej pory czasem słyszałam o niej, że wciąż tam pracuje, a niedawno dowiedziałam się, że przeszła na emeryturę.

Kiedy się spotkałyśmy 1.05.22 także pojawił się temat pracy. Jak to przy rozmowach „o wszystkim” po latach.

Moja rozmówczyni była ciekawa czym się zajmuję i oczywiście opowiedziałam najlepiej jak mogłam co jest moim przewodnim tematem zawodowym.

Po wysłuchaniu stwierdziła, że moja praca musi być ciekawa. Po tym pojawiło się stwierdzenie, którego się nie spodziewałam…

Otóż usłyszałam, że jej zdaniem praca, którą wykonywała przez całe życie zawodowe nie miała sensu. Mówiła, że mimo pracy wśród ludzi, to większość czasu pracowała sama i ożywiała się tylko w momentach kontaktu z innymi ludźmi. Stwierdziła, że jej codzienne zadania nie były niczym ważnym, bo nie czuła żeby wnosiły coś wartościowego dla innych.

Wyjaśniając, ta pani pracowała jako analityk kredytowy.  

Ile osób tyle definicji

Zapewne ile osób, tyle definicji na to kiedy możemy mówić o sensie w pracy i tyleż spojrzeń na ten obszar, wiele perspektyw.

Fakt był taki, że moja rozmówczyni zaraz po studiach podjęła pracę w banku i konsekwentnie w nim (jednym i tym samym) pracowała. Przez ostatni długi okres nie zmieniała stanowiska, czyli wyspecjalizowała się w swojej dziedzinie.

Teoretycznie sytuacja wymarzona dla osób, które dążą do bycia ekspertem w jakimś obszarze.

Spójrzmy jednak jaki koszt był tego, że konsekwentnie trzymała się swojej decyzji sprzed lat o pracy w banku. Wykształcenie dawało jej szersze możliwości, ale zadziałało samo-zaszufladkowanie się.

Dlaczego tak się stało? Nie pytałam.

Dzisiejsza perspektywa

Może z dzisiejszej perspektywy łatwiej zobaczyć jest jej to czego nie była świadoma, że praca nie dawała takiej satysfakcji jak by mogła.

Może nie wierzyła w siebie na tyle, żeby móc dokonać zmiany zadań i być może pracodawcy.

Może uznała, że wygodniej jest być w jednym miejscu.

Może ktoś bliski wywierał na niej presję, by niczego nie zmieniała.

Może bała się, że nie znajdzie lepszej pracy.

Może…

Możemy teraz gdybać. Pytanie: „dlaczego warto pogdybać?”

Zawsze uważałam, że lepiej uczyć się na cudzych błędach i to jest taka okazja.

Okazja do nauki podejmowania dobrych decyzji

Wyobraź sobie, że jesteś na emeryturze i każdego dnia budzisz się z myślą o zmarnowanej karierze, latach minionych na sprawach nieważnych. Uważasz, że cała Twoja aktywność zawodowa była nieciekawa, by nie powiedzieć, że odczytujesz ją jako swoją porażkę. Porażkę zaprzepaszczonego potencjału, niezrealizowania swoich marzeń, lekceważenia swojej intuicji.

Jak się czujesz teraz w wieku 60-ciu kilku lat? 

Co mówisz wnukom gdy pytają Cię o to czego w życiu dokonałeś, z czego jesteś dumny najbardziej?

Co zrobisz z tym, że nie widzisz w swojej przeszłej karierze niczego wartościowego?

Ale…

Mówi się, że na zmiany nigdy nie jest za późno. Zgadzam się z tym, jednak jest tu pewne „ale”.

Nie cofniemy czasu i nie zmienimy swoich uprzednich decyzji. Będąc na emeryturze (powiedzmy sobie szczerze) możemy podjąć się czegoś, co sprawia nam radość i satysfakcję, jednak nie wrócimy X lat, by pracować w zgodzie z tym co kochamy.

To nie jest łatwe

Pracując z osobami, które poszukują dla siebie właściwej zmiany zawodowej widzę i wiem, że nie każdemu przychodzi ona łatwo. Nie każdy wie od razu jakiej zmiany się podjąć, by być z nią w zgodzie.

Łatwo jest (choć nie zawsze) wskazać co nam nie pasuje, co przeszkadza. Trudniej dużo jest wytyczyć nowy cel, by mieć co do jego słuszności przekonanie oraz czuć, że jest to dobry kierunek.

Poszerzenie perspektywy, lepsze poznanie siebie oraz swoich predyspozycji, wzrost poziomu samoświadomości i zmiana niewspierających przekonań to często konieczny zestaw do przepracowania po to, by móc odnaleźć i określić nowy cel zawodowy oraz czerpać radość z pracy.

To są nadrzędne obszary, w których poruszam się z klientem podczas współpracy.

Impuls do zmiany

Z doświadczenia wiem, że czasem jedna rzecz, impuls potrafi zdziałać więcej niż dziesiątki przeczytanych publikacji.

Takim punktem zwrotnym może być także diagnostyka i do tego celu chętnie wykorzystuję narzędzie PRISM Brain Mapping, które pozwala na lepsze zrozumienie swoich zachowań w kontekście zawodowym i określenie potencjału. Badanie daje odpowiedzi na pytania, na które samemu trudno jest odpowiedzieć i na jego podstawie łatwiej wybrać dla siebie optymalne miejsce pracy.

Wszak, nie tylko rodzaj obowiązków stanowi o zawodowej satysfakcji.

To tylko część całości, na którą składa się także środowisko pracy, jej dynamika i otoczenie.

Wszystkie podane parametry mają wpływ na to jak oceniamy swoją pracę i można je sprawdzić badaniem PRISM, które pokazuje nasze naturalne preferencje zawodowe.

To narzędzie wykorzystuję dosyć często w pracy indywidualnej z klientami, a stało się także podbudową 3-dniowych warsztatów „Zawodowe spotkanie z PRISM Brain Mapping”.

Predyspozycje zachowań są przyczynkiem do konkretnych decyzji, sposobu komunikacji i budowania relacji, tendencji do określonych emocji. Z kolei te obszary są kluczowe dla każdego w kwestiach zawodowych i nie tylko. 

Wynikające z nich tematy są częścią naszego życia i nie zawsze dobrze sobie z nimi radzimy. Te najbardziej popularne i problematyczne zajmują miejsce w programie wymienionego szkolenia opartego na doświadczeniu.

Dokładniejszy opis warsztatów znajduje się tu: Warsztaty PRISM

Na koniec

W bardzo subiektywnym podsumowaniu tegoż tekstu użyję znanego powszechnie przysłowia: „każdy jest kowalem swojego losu”.

Im większa świadomość swoich preferencji, tym łatwiej o wzmocnienie wiary w siebie w określonych obszarach, a tym samym o decyzje bardziej zgodne z samym sobą.

Prawdopodobnie jedną z największych barier w realizacji celów są stawiane sobie ograniczenia. Praca z PRISM może pomóc je pokonać w sferze zawodowej.

13-15 czerwca to czas warsztatów, które pomogą zgłębić swój potencjał. Zajrzymy także “na drugą stronę”, by rozpoznać swoje pułapki i stworzyć zestaw indywidualnych dla siebie praktyk oraz działań na przyszłość. Wszystko po to, by móc pracować z sensem i radością oraz wykorzystać dobrze swój potencjał.


  • Czy warto dołączyć do warsztatu?

  • Oczywiście! Zapraszamy!

  • Dlaczego warto?


Jeśli zechcesz się podzielić ze mną Twoją perspektywą na zmiany zawodowe, będę Ci bardzo wdzięczna. Napisz do mnie przez formularz kontaktowy lub mail. A może wolisz messenger?

Zapraszam!

.

Jeśli pojawiły Ci się pytania w trakcie czytania tekstu, to pisz śmiało!

Chętnie odpowiem na wszystkie trudne i łatwe też 😉

.

.

Serdeczności 😊

Ania

Zawodowe spotkanie z PRISM Brain Mapping

Podobne Posty

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *